31.10.2011 :: 19:16
Komentuj (0)
dlaczego ludzie rozdeptują ślimaki ?
Czasami bywało łatwiej. Kłótnie przyprawiają mnie o mdłości.
Dziś jej urodziny.. złożyłeś jej życzenia ?
Postawiłam kropkę nad mieć czy być. Zrozumiałam sens nadętych słów z radia.
Nie mogę Ciebie mieć i spełniać swoich zachcianek. Nie mogę z Tobą być, bo zabijam siebie.
A robię to powoli każdego dnia zużywając cenne powietrze w swoim kwadracie wspomnień.
Wbijam paznokcie we własne ego i patrzę, jak zbliża się lecąca cegła, która mnie przytuli.
Nie wiedząc czego chcę rzucam w Ciebie sztachetami i pytam się czy jest okej.. a przecież oboje widzimy, że nie jest.
Nie wiem czy nadal chcesz mnie kochać.
Po raz pierwszy napis na paczce fajek 'palenie zabija' brzmiał jak obiecująca zachęta.
01.09.2011 :: 23:22
Komentuj (0)
Send a wish upon a star.
Otulam się Twoją bluzą z nadzieją, że ostatnie dni to tylko zły sen. Koszmar, który nie daje spać w nocy i żyć w dzień.
Depresja - tle w skrócie. Brak mi chęci do życia, czegokolwiek.
Dostrzegam w naszej kłótni coś, co już znam.. Błagam o przebaczenie, proszę.. zrozumiałam już, że to moja wina i nie popełnię znowu tego samego błędu. Tylko po co Ci to ?
Boję się, że mój koszmar zacznie się na nowo z zupełnie odmienną osobą.
Dziś nocne ciepło przylega do skóry bolesną warstwą zmęczenia.
15.08.2011 :: 23:31
Komentuj (0)
So, who are you?
Nie lubię kiedy moje wszystkie plany i marzenia legną w gruzach. Za te proste i spacerowe wieczory oddałabym wszystko. Nie mam chyba ochoty na to plażowanie i imprezowanie w Chorwacji.
Tęsknię za planami, moimi własnymi. Tęsknię za świadomością, że wsiądę sama, pojadę i wrócę, jak wrócę.
PAMIĘTAĆ. nie wierzyć płci z męskim zwisem dolnym kiedy coś obiecuje.
08.08.2011 :: 11:43
Komentuj (1)
I look ahead too all the plans that we made
And the dreams that we had
Nie potrafię sobie poradzić. To tak
jakby niewidzialne paznokcie wbijały mi się w skórę i nie
zamierzały przestać. Jest mi dobrze. Czuję każdy oddech
wychodzący z małych pęcherzyków pełnych Ciebie. A ja boję się
pająków. Taki pająk widnieje zdrobniale na liście kontaktów
podczas, gdy ja jestem zwykłym przezwiskiem. Potem jest mi źle. Ona
istnieje i nie zamierza przestać, bo w końcu 'nie może bez Ciebie
żyć.' i dzieli Was niewidzialna 'pępowina' , której ja nie
potrafię zerwać.
Ile razy próbowałam Ci o tym
powiedzieć i nie potrafiłam. Nadal nie potrafię bojąc się o tę
bańkę mydlaną , w której w końcu jestem na wymarzonym miejscu.
Tyle razy chciałam też zapytać
dlaczego ja. Kiedy się we mnie zakochał. Dlaczego ja ? Dlaczego..
Jestem już dużą dwudziestoletnią
dziewczyną z planami na przyszłość i nadal nie wiem dlaczego
dopalając papierosa boję się Ciebie w niej na stałe umieścić.
06.06.2011 :: 22:56
Komentuj (2)
Daj słów niezawiłość i miłość za miłość.
Grasz mi na nerwach. Strzępisz możliwe krawędzie mojej cierpliwości. Istoto nierozumna.. kobiety potrzebują trochę więcej czułości .. nie wystarczy powiedzieć 'spoko. cieszę się, że jak już znajdę dla Ciebie czas, to się zobaczymy.' a mogło być tak fajnie.
Niech tak zostanie nie jesteś dla niej
miejsce w jej niebie też nie dla Ciebie.
18.04.2011 :: 23:12
Komentuj (0)
Silence, I kill you!
uspokójcie się. wreszcie. nareszcie. po prostu. myśli! sio!
44 godziny na nogach i ten jeden uśmiech utrzymujący z dala od połączenia poduszka - głowa.
14.04.2011 :: 20:51
Komentuj (0)I need a doctor, call me a doctorI need a doctor, doctorto bring me back to lifeby uprawiać życie z Tobą od rana do rana. kochać poranki bez grama nikotyny i wieczory z lampką wina.
podziwiać niewyobrażalnie idealny zarys żuchwy. dopasowanie dłoni splątanych niby ot tak...
czuć zapach Twojej szyi i słyszeć przyspieszone tętno.
głupieję, dotykam ścian i liści kwiatów w pokoju. zamykam oczy i wyobrażam sobie, jak to jest być zawsze blisko Ciebie i słyszeć Twój ciepły śmiech.
uzależniłam się po raz kolejny. niebezpiecznie. powtarzam schemat. dopijam herbatę i dopalam papierosa, może kiedyś się zmienię i przestanę naiwnie wierzyć w miłość.
Boję się tylko, że Twoje ciepło jest na chwile. znikniesz. odfruniesz. jak ten, który złapał serce po raz pierwszy.
05.04.2011 :: 20:51
Komentuj (1)
Jedno spojrzenie wystarczy by utonąć i jedno, by nigdy więcej nie chcieć spoglądać
nie mogę się powstrzymać od pisania. szczęście mnie rozpiera, a do tego czuję, że zaczynam się zachowywać jak szalona 14nastka.
Jestem pełna podziwu dla jego spostrzegawczości. Dostrzega we mnie coś, czego nikt nigdy nie widział. Potrafi zrozumieć moje zawiłe wypowiedzi.
Jeśli tak wygląda prawdziwe szczęście, to nie chcę opuszczać tego balonika wypełnionego szczęściem. Niech trwa ten stan jak najdłużej.
02.04.2011 :: 00:47
Komentuj (1)mów mi tak, aż Ci nie powiem, że masz przestaćzaskakuje samą siebie. skaczę z radości na myśl o tych kilku spotkaniach naszych oczu. to przyjemne ciepło spotkań naszych komórek. już dawno nie czułam się tak jak dziś. czas na życie. ja skorzystam.
03.03.2011 :: 23:55
Komentuj (3)
z uniesień zostało mi uniesienie brwi, ze wzruszeń- wzruszanie ramionami
przytulam się do poduszki, jakby miało to w czymś pomóc. po raz kolejny wspaniały humor uleciał. trywialna ulotność powietrza z balonika
. zasada
niezmienna od stuleci.
jest coś niedopowiedzianego, jakieś litery nieskładne nie potrafią się uformować w bicie serca.
odpowiedzialność omija mnie szerokim łukiem.
czy kiedyś nauczę się spadać z dachu ? pokażesz mi jak się spada z dachu?
Martini, sprite i cytryna. Ideał
złączony prostotą na pochmurne i zimne dni.
Marzeniem szczerym jest
by morze morzem pozostało
a nie kałużą łez moich wielką
Suchość dni upalnych
tylko nadzieją na deszcz -
nie sensem życia
Bo jeśli zapatrzysz się zbytnio
w błękit oczu obcych
dostrzeżesz niebo...
...lecz niedostępne dla Ciebie.
19.02.2011 :: 23:22
Komentuj (2)'Chodź i powiedz mi słowa słodkie jak delicje o których wiemy tylko my'to nie jest dzień na pisanie dobrych słów o dziewczynkach z kokardkami na kucykach. współczesne dziewczynki mają sztuczne uśmiechy , zderzenie o asfalt rzeczywistości kruchym paznokciem ego i upadki w pozycji embrionalnej.
Delikatnie pęknięty nadgarstek, blizny po upadkach psychicznych w przeszłości, utrata serca. Nowy start. Nowy upadek. Nowa próba stanięcia na okaleczone nogi. Czas na krok w przód.. poważny krok. Tylko żeby nie wracać do tych dziewczynek, bo one teraz są dużo gorsze. Ich dni są monotematycznie seksualne. maniakalne wyżymanie duszy.
bo naciskanie czerwonej słuchawki jest takie nienaturalne.
jak w tych snach o przepaściach, których dawno nie miałam.
bo tu mam tylko zamknięte oczy zasłoną rzęs. nieidealny świat tętniący pod opuszkami, w tych cichych wąwozach neuronów. świat widziany tylko przez dziurkę od klucza. na świecie powinno być więcej miłości..
poirytowałam się na mój symultanizm obrazów, przeszłość szepczącą bzdury do ucha.
przecież wiem, nie mógłbyś...
Nie lubię utożsamiania się z głupią piosenką. Dopadła mnie ta chandra..
Sia- Breathe Me. Piękny potok słów.
15.01.2011 :: 21:47
Komentuj (1)Każdego
dnia rodzą się nowe kłamstwa. Najgorsze są te, które powtarzamy sobie
przed snem. Szepczemy je w ciemności powtarzając: że jesteśmy
szczęśliwi; że on jest szczęśliwy; że możemy się zmienić; albo że on
zmieni zdanie. Wmawiamy sobie: że możemy żyć ze swoimi grzechami; że
możemy żyć bez niego. Każdej nocy przed snem okłamujemy się w
rozpaczliwej nadziei , że rano to wszystko okaże się prawdą.
Ilekroć patrzę w Twoje oczy jest w nich coś radosnego i smutnego jednocześnie.
Raz powtarzasz, że nienawidzisz mnie za to, że podjęłam błędną decyzję, a potem mówisz, że chcesz spróbować być ze mną jeszcze raz.
Zabawa się skończyła.
A zachód słońca jednak życzeń nie spełnia.. choć może jednak spełni ?
30.12.2010 :: 23:25
Komentuj (0)I don't need..I don't need..I don't need no more phantom of love to brake me up...Życie - linie papilarne na dłoniach.
Miłość - dziwne zjawisko, reakcja chemiczna w mózgu ? reakcja jakakolwiek..
podobno wtedy czas staje, pojawia się muzyczka w głowie, motyle w brzuchu ?
nie, to się nie dzieje. w brzuchu są narządy, które funkcjonują jak zawsze, w głowie mamy fiu-bździu, a jedyne, co staje to męskie członki i sutki stękającym kobietom.
Ja dziękuję za taką miłość.
Sama tego chciałam, sama powiedziałam żebyś odszedł. Sama chciałam.. a jutro będę na Ciebie patrzeć.. w Twoje oczy.. zatańczymy, a moje palce znowu wplotą się w Twoje włosy. przez głowę przejdzie mi milion dwieście obrazów z naszych wspólnych dni i nocy. molo, domek, mazury, mój pokój, Twoje mieszkanie, akademik, łazienka, pociąg... brak mi tchu.
kiedy to piszę zaschło mi w gardle. Co się wydarzy jutro ?
EDYTOWANE 01.01.2011
Świat jest jedna wielką 'pieprzotą'.
Co jeśli w tym zakłamaniu straciłam
siebie ? A jeśli tak naprawdę nie wiem kim jestem ?
Tak, mam kaca i tego od wódki lanej
hektolitrami i tego moralnego.
Nadzieja już i tak umarła. Wraz z
pierwszym śniegiem. Może kiedyś będzie ktoś, kto tak samo będzie
potrafił powiedzieć 'kocham Cię, maleńka.'
Starzeję się...
31.10.2010 :: 21:53
Komentuj (1)
- Śnisz.
- I co z tego. Co złego w snach?
- Nic... kiedy śpisz.
Jak cudownie, jak wspaniale.
Zmieniasz moje życie z każdym dniem.
Unoszę się nad ziemią , jak wtedy , gdy tańczyliśmy walca z filmu Noce i Dnie.
Jak.. Jak cudownie, jak wspaniale...
19.09.2010 :: 23:24
Komentuj (1)Zostańmy sami jeden dzień
Jedyny tak do końca,
Bo ja chcę z tobą dłużej zostać
-Co było dalej?
Nie cierpię tonu zawartego w tym pytaniu. Głupi terapeuta, głupia miłość i głupia ja.
-Co dalej ? - powtórzyłam - Nic, po prostu pokochałam. I zostałam zraniona. Byłam kobietą TYLKO zranioną. On był moją obsesją, a ja byłam dla niego niczym.
Widziałam jego wzrok utkwiony w notatnik. Wyglądał, jakby z przymusu słuchał moich słów. Przez 3 minuty siedział w ciszy, a ja napawałam się nią, bo wiedziałam, że w jego głowie rodzi się pytanie.
-Co teraz do niego czujesz ?
-Nic. Proszę Pana, ja nic nie czuję.
Moi drodzy.
Już nie kocham.
Wyleczyłam się szczęśliwie.
Usuwający się spod nóg grunt zaczął do mnie wracać. Oddycham swobodnie i nie myślę o tym "jakby to było".
A jednak nie jestem szczęśliwa.
Widziałeś, jak Twoja MIŁOŚĆ wsiada w samochód i odjeżdża na bardzo długi czas ?
Co czułeś kiedy Wasze usta dotknęły się po raz ostatni ?
Jak bardzo nienawidziłeś tej MIŁOŚCI kiedy nie odpowiadała na wiadomości ?
I co zrobisz jeśli właśnie ta MIŁOŚĆ stanie przed Tobą i nie wiadomo jakim prawem powie 'cześć kochanie' ?